środa, 30 listopada 2011

II Europejski Kongres Praw Człowieka


Serdecznie zapraszam na II Europejski Kongres Praw Człowieka 8 grudnia do Katowic na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego przy ulicy Bankowej 11b, gdzie będę miał przyjemność uczestniczyć w dyskusji w ramach I panelu „20 lat po rozpadzie ZSRR – sytuacja praw człowieka na obszarze postsowieckim”. Podczas wystąpienia przybliżę aktualną sytuację polityczną Republiki Gruzji oraz stan przestrzegania praw człowieka w tym kraju.
‎10:10 – 11:20 – Panel I – 20 lat po rozpadzie ZSRR – sytuacja praw człowieka na obszarze postsowieckim
- Katarzyna Kwiatkowska (Fundacja Pułaskiego)
- Iwona Kaliszewska (Kaukaz.net, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW)
- Wojciech Wojtasiewicz (NEW, IWI, Stowarzyszenie Most do Gruzji)
- Ludmiła Kozlovska (Fundacja Otwarty Dialog)
- Tomasz Sikorski (PISM)

wtorek, 29 listopada 2011

Azerbejdżan nie uznaje wyborów w Osetii Południowej

W specjalnie wydanym 18 listopada oświadczeniu azerbejdżański minister spraw zagranicznych Elmar Mammadiarow zakomunikował, że Baku nie uznaje wyborów prezydenckich przeprowadzonych 13 listopada w Osetii Południowej (region cchinwalski). Ponadto w dokumencie można było przeczytać, że Azerbejdżan w pełni popiera suwerenność i integralność terytorialną Republiki Gruzji. Wyrażona została także nadzieja, że dialog dotyczący ułożenia relacji pomiędzy Gruzją a jej separatystycznymi częściami, Osetią Południową i Abchazją, będzie kontynuowany.

Warto podkreślić, że z podobnym oświadczeniem wystąpiło gruzińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sierpniu bieżącego roku, w którym potępiło „nielegalne wybory” do władz lokalnych w Górskim Karabachu i wyraziło zdecydowane poparcie dla integralności terytorialnej Azerbejdżanu. Gruzińskie MSZ w niemal identyczny sposób odniosło się do wyborów parlamentarnych w Górskim Karabachu z maja 2010 roku.

Czytaj dalej: http://www.new.org.pl/2011-11-27,azerbejdzan_nie_uznaje_wyborow_w_osetii_poludniowej.html

sobota, 26 listopada 2011

Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie Gruzji

17 listopada Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie Republiki Gruzji. Zapisano w niej apel do instytucji Unii Europejskiej o uznanie Abchazji i Osetii Południowej jako gruzińskich terytoriów okupowanych. Rezolucja została przygotowana przez polskiego eurodeputowanego Krzysztofa Liska z Europejskiej Partii Ludowej skupiającej europejskie ugrupowania centroprawicowe. 25 listopada w Tbilisi został on za to uhonorowany przez prezydenta Micheila Saakaszwilego Orderem Zwycięstwa Świętego Jerzego.

Europosłowie zaapelowali ponadto do czołowych ciał decyzyjnych Unii Europejskiej o podjęcie rozmów z Federacją Rosyjską na temat pełnego wypełnienia przez nią postanowień porozumienia Sarkozy-Miedwiediew kończącego wojnę gruzińsko-rosyjską z sierpnia 2008 roku (opuszczenie przez wojska rosyjskie okupowanych terytoriów, umożliwienie pracy na nich obserwatorom międzynarodowym). W dokumencie zapisano także, że na terenach okupowanych dokonywano czystek etnicznych. Wyrażono także zaniepokojenie tegorocznymi incydentami terrorystycznymi w Gruzji, o które oskarżyła ona Moskwę. Zaapelowano do Tbilisi i Moskwy o współpracę w wyjaśnieniu tej sprawy.

Ponadto eurodeputowani wyrazili uznanie dla porozumienia Gruzji i Federacji Rosyjskiej dotyczącego członkostwa Moskwy w Światowej Organizacji Handlu. Zaapelowali także do Unii Europejskiej o jak najszybsze rozpoczęcie negocjacji z Gruzją w sprawie umowy o strefie pogłębionego i kompleksowego wolnego handlu. Parlament Europejski pochwalił władze Gruzji za zauważalny postęp w sferze demokratyzacji kraju, jednocześnie apelując o jej kontynuację, szczególnie w zakresie poszerzania wolności słowa i dostępu do mediów reprezentantom wszystkich sił politycznych. Dalej parlament docenił Gruzję za przyjęcie kilka miesięcy temu prawa dotyczącego rejestracji kościołów oraz związków wyznaniowych. W dokumencie został zapisany apel do instytucji Unii Europejskiej o uznanie Gruzji za kraj europejski.

Ostatecznie w przyjętej rezolucji nie znalazła się poprawka zgłoszona przez austriacką deputowaną Hannes Swobodę, mająca być apelem do władz gruzińskich o przywrócenie obywatelstwa biznesmenowi, filantropowi i politykowi Bidzinie Iwaniszwilemu, który ponad miesiąc temu ogłosił chęć założenia własnej partii politycznej oraz udziału w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

piątek, 25 listopada 2011

Międzynarodowy Interdyscyplinarny Kongres Naukowy "Rozpad ZSRR i jego konsekwencje dla Europy i świata"


Serdecznie zapraszam na mój referat „Perspektywa członkostwa Republiki Gruzji w Unii Europejskiej” 1 grudnia o godzinie 11.45 do sali A, sekcja B „Unia Europejska w poszukiwaniu partnera na Wschodzie” w ramach Międzynarodowego Interdyscyplinarnego Kongresu Naukowego w 20 rocznicę rozpadu Związku Radzieckiego „Rozpad ZSRR i jego konsekwencje dla Europy i świata”. Organizatorem wydarzenia naukowego jest Instytut Rosji i Europy Wschodniej na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

środa, 23 listopada 2011

Wspólne losy Gruzinów i Polaków. Gruzja nieznana.


Polecam najnowszą książkę o Gruzji, a dokładniej o stosunkach polsko-gruzińskich "Wspólne losy Gruzinów i Polaków. Gruzja nieznana" autorstwa Dawida Kolbai, Piotra Hlebowicza i Piotra Warischa.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Osetia Południowa wybiera prezydenta

13 listopada odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich w separatystycznej Osetii Południowej w związku z kończącą się drugą i ostatnią kadencją prezydencką Eduarda Kokojtego, który sprawuje władzę od 2001 roku. W elekcji wzięło udział jedenastu kandydatów. Nieformalne poparcie Moskwy otrzymał obecny minister do spraw sytuacji nadzwyczajnych Osetii Anatolij Bibiłow. Środowisko odchodzącego prezydenta oficjalnie wsparło tę kandydaturę, jednak nieoficjalnie nie ukrywano niezadowolenia z powodu braku zgody na trzecią kadencję dla Kokojtego. Z wyborów został wyeliminowany, formalnie z powodu niespełniania warunku zamieszkiwania Osetii Południowej przez okres dziesięciu lat poprzedzających wybory, trener narodowej drużyny rosyjskich zapaśników Dżambulat Tedejew, który cieszył się sporym poparciem mieszkańców stołecznego Cchinwali.

Ostatecznie do drugiej tury, gdyż żaden z kandydatów nie otrzymał ponad 50 procent głosów, przeszli faworyt Kremla Anatolij Bibiłow i była minister edukacji Osetii, kandydatka bezpartyjna Ałła Dżyojewa. Pierwszy otrzymał 25,44 procent głosów, a druga niewiele mniej, bo 25,37 procent. Uprawnionych do głosowania oficjalnie było siedemdziesiąt tysięcy, a w rzeczywistości trzydzieści dwa tysiące. Frekwencja wyniosła 67,05 procent. Wyborcy głosowali w osiemdziesięciu czterech komisjach wyborczych, również w Moskwie i stolicy Abchazji – Suchumi. Żadnego punktu wyborczego nie utworzono we wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej Osetii Północnej zamieszkiwanej przez siedemnaście tysięcy Osetyjczyków z południa, którzy znaleźli się tam po wojnie gruzińsko-rosyjskiej z sierpnia 2008 roku. Druga tura głosowania zaplanowana jest na 27 listopada.

Wraz z wyborami prezydenckimi zostało przeprowadzone referendum, w którym Osetyjczycy wypowiedzieli się na temat ustanowienia rosyjskiego drugim oficjalnym językiem w Osetii Południowej. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 83,99 procent głosujących.

Komentując rezultat pierwszej tury wyborów, prezydent Eduard Kokojty powiedział, że wykluczone jest, aby prezydentem Osetii Południowej została kobieta. Dodał, że kobiety w Osetii cieszą się ogromnym szacunkiem i uznaniem, jednak jak stwierdził „Kaukaz jest Kaukazem”. Wybory nie zostały uznane ani przez Unię Europejską, ani przez Sojusz Północnoatlantycki. Gruzińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że elekcja w Osetii jest pozbawionym znaczenia wydarzeniem oraz „pseudodemokratyczną grą”.

Trudno przewidzieć wyniki drugiej tury. Z pewnością ewenementem byłoby objęcie władzy w Osetii Południowej przez Ałłę Dżyojewę, kaukaska polityka jest bowiem niezmiernie zmaskulinizowana. Jednak poparcie, nawet ciche i nieformalne, ze strony Kremla nie gwarantuje sukcesu, o czym może świadczyć porażka Raula Chadżimby i zwycięstwo Aleksandra Ankwaba w elekcji prezydenckiej w separatystycznej Abchazji w sierpniu tego roku. Osetyjczycy mogą pokazać czerwoną kartkę „kandydatowi Moskwy” chociażby z powodu niezadowolenia, jakie wywołało porozumienie Gruzji i Rosji w sprawie rosyjskiego członkostwa w Światowej Organizacji Handlu i ustanowienia międzynarodowych kontrolerów między innymi na granicy rosyjsko-osetyjskiej.

niedziela, 20 listopada 2011

Gazowe porozumienie Azerbejdżanu i Turcji

Baku i Anakara porozumiały się w kwestii tranzytu azerskiego gazu przez terytorium Turcji. Azerbejdżan w latach 2012-2013 będzie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. W ostatnim czasie w Azerbejdżanie gościli prezydent Austrii Heinz Fischer, zastępca sekretarz stanu USA William Burns i gruziński minister spraw zagranicznych Grigol Waszadze.

Po trzech latach negocjacji Baku i Ankara 26 października porozumiały się co do tranzytu azerskiego gazu przez terytorium Turcji. Podpisane zostało porozumienie, które będzie regulować zasady przesyłu, wielkość dostaw oraz ceny eksportowanego surowca naturalnego.

Turcja wyraziła zgodę na transport 10 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie do granicy z Grecją i Bułgarią. Co ciekawe, porozumienie nie rozsądza jednoznacznie, w jaki sposób będzie odbywał się tranzyt. Strony przedstawiły kilka rozwiązań: dotychczasowa infrastruktura przesyłowa (gazociąg Baku-Tbilisi-Erzurum), projektowany gazociąg Nabucco – popierany przez Unię Europejską – i nowa rura wybudowana przy wsparciu zagranicznych inwestorów. Ponadto Azerbejdżan zapowiedział sprzedaż Turcji 6 miliardów metrów sześciennych gazu ze złoża Szah-Deniz II od 2018 roku. Do tego samego roku zostaną zrewidowane ceny gazu obecnie sprzedawanego z Azerbejdżanu do Turcji. Jednak informacje dotyczące wysokości opłat nie zostały ujawnione.

Zgoda pomiędzy Baku a Ankarą ma niebagatelne znaczenie w kontekście realizacji unijnej koncepcji Południowego Korytarza Energetycznego, którego celem jest dywersyfikacja dostaw gazu na rynki europejskie. Surowiec ten ma pochodzić z Azerbejdżanu i Turkmenistanu. Jednak w dalszym ciągu nie wiadomo, który z wariantów korytarza ma największe szanse na realizację – gazociąg Nabucco, łącznik Turcja-Grecja-Włochy (ITGI), a może gazociąg transadriatycki (TAP).

Umowa ta potwierdza też strategiczne partnerstwo pomiędzy Baku a Ankarą, które zostało zachwiane w 2008 roku w związku z próbą normalizacji relacji Turcji i Armenii, która miała polegać na nawiązaniu stosunków dyplomatycznych i otwarciu granic pomiędzy krajami.

***

Azerbejdżan pod koniec zeszłego miesiąca odniósł sukces na arenie międzynarodowej. 24 października podjęto decyzję, że kraj ten w latach 2012-2013 będzie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. Baku rywalizowało o to miejsce ze Słowenią. Lublana ostatecznie wycofała się z konkurencji po szesnastu rundach głosowań, podczas których nie udało się żadnej ze stron uzyskać wymaganej większości dwóch trzecich głosów.

Oprócz Azerbejdżanu niestałymi członkami Rady Bezpieczeństwa w dwóch najbliższych latach będą Togo, Gwatemala, Pakistan i Maroko.

***

12 października w Baku gościł prezydent Austrii Heinz Fischer, który podczas rozmów z Ilhamem Alijewem i innymi wysokimi azerskimi urzędnikami państwowymi poruszył kwestie współpracy energetycznej, handlowej oraz problemu Górskiego Karabachu. Austriak nie ukrywał, że jego kraj byłby najbardziej zainteresowany realizacją projektu gazociągu Nabucco, który kończyłby się w austriackiej miejscowości Baumgarten, gdzie znajdowałby się hub gazowy. W skład konsorcjum mającego wybudować tę nitkę transportową wchodzi austriacka firma OMV. Przy okazji spotkania odbyło się także dwustronne forum biznesu.

***

W dniach 17-18 października do Baku przybył zastępca sekretarz stanu USA do spraw politycznych William Burns, który spotkał się z azerskim prezydentem Ilhamem Alijewem i przedstawicielami rządu. Rozmowy dotyczyły kwestii energetycznych, misji w Afganistanie oraz kwestii pokojowego uregulowania konfliktu wokół Górskiego Karabachu.

Burns podkreślił, że USA są przekonane, iż sporu pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią nie można rozwiązać drogą militarną. Dodał, że jego kraj czyni wszystko, żeby wzmocnić i zaktywizować działania Grupy Mińskiej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, której celem jest doprowadzenie do rozwiązania problemu karabaskiego.

***

20 października w stolicy Kazachstanu Astanie gościł prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew. W trakcie wizyty spotkał się z kazachskim prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem. Panowie w trakcie rozmów omówili bieżące kwestie w stosunkach pomiędzy krajami, perspektywy współdziałania zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w regionie oraz możliwość transportu ropy naftowej przez Morze Kaspijskie. Spotkanie zostało uwieńczone podpisaniem deklaracji, w której prezydenci zapowiedzieli dalsze umacnianie stosunków pomiędzy Astaną i Baku.

***

26 października doszło do spotkania gruzińskiego ministra spraw zagranicznych Grigola Waszadze z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem, premierem Arturem Rasizade i ministrem spraw zagranicznych Elmarem Mammadiarowem. Rozmowy koncentrowały się wokół dalszego wzmacniania strategicznych relacji łączących Tbilisi i Baku. Ponadto gruziński minister pogratulował Azerbejdżanowi znalezienia się pośród niestałych członków Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych.